karma dla psa

  • szukasz z ciekawości nowej karmy czy Wolfsblut przestał służyć? Emotikon smile Z Green dog kupiłam kiedys próbki, bo skład tez mi sie spodobał. Tam na stronie są takie malutkie opakowania. Wziłęłam 2 smaki i niestety klapa, Małej nie smakowało. Ta karma ma bardzo delikatny zapach. Ale skład jest całkiem fajny i myślę, że warto spróbować. Może Twoim dziewczynkom posmakuje Emotikon smile
  • Mia na wolfsblut nie narzeka Emotikon grin Aimi też smakuje ale ona zaczęła mi ostatnio robić kupki w ilości już nie do zliczenia …z ok 8 dziennie … więc jej muszę zmienić na coś innego. W wieku dorosłym pewnie wrócę do wolfsblut ale szczenięce widać jej nie służą Emotikon grin Szukam czegoś innego bo Mii karma kosztuje mnie od 56-74 zł (zależy jaki smak biorę ) i Aimi 74 zł Emotikon grin na miesiąc. Więc chcę zaoszczędzić i pokarmić chwilkę tym samym ,kupić większy worek karmy któa jest dla szczeniąt i dla dorosłych Emotikon smile a greendog podoba mi się bo widzę że ma jakieś właściwości chroniące przed kleszczami …Emotikon wink i skład super. Zresztą obie karmy fajne składy mają Emotikon wink
  • Ania u mnie jest sklep gdzie maja bardzo duzo probek najrozniejszych karm od dolin doteci po wolfsy jesli chcesz przejade sie tam jutro poprosze o probki i Ci wysle;) o ile oczywiscie beda probki ktore Cie interesuja
  • Ania miałam tą karmę,skład bardzo fajny ,ale co jak żreć nie chciała małpa Emotikon grin Szczerze powiem byłam pełna nadziei ,ale tylko na nadziejach się skończyło niestety .
  • Rozumiem Emotikon wink Mi te właściwości też sie bardzo podobały, chociaż nie wiem na ile jest to rzeczywiste działanie, a na ile tylko taki chwyt Emotikon wink Mojej bardziej smakowała wersja kaczka, indyk niż łosoś pstrąg, ale i tak nie chciała tej karmy jeść. Wolfsblut w porównaniu do Green Dog ma o wiele bardziej intensywny zapach i bardziej tłuste, wilgotne granulki. Te w Green Dog są bardziej „suche”. Ale działania nie mogę ocenić, bo Anabelka za krótko je jadła.
  • mi się wydaje że obie moje dziewczynki nie są typem wybrednych dam Emotikon grin one jedzą co im dam Emotikon grin Mała wcześniej jadła GOSBI która też nie miała intensywnego zapachu i gdy przechodziłam z jednej na drugą zjadała wszystko ;)np wolfsblut dark forest też nie ma silnego zapachu ziół jak inne wolfy tylko bardziej taki lekko owocowy i też zajada się nim Emotikon grin Z Mią nie ma problemu byle by karma nie była z Rybą bo ryby nie lubi i jej nie służy Emotikon tongue
  • Tak,te karmy są bardzo dobre,dalej zachęcam,są czyste,jeżeli psiaki jedzą rózne karmy ,(a tak jest,bo często zmieniacie )i pies nie ma szansy polubić czegoś nowego,przyzwyczajony do poprzedniej nie chętnie podchodzi do nowości,potrzebna cierpliwość i czas nawet 2 tyg..Tu nie ma polepszaczy smakowych więc pies potrzebuje czasu na oswojenie się z nowym smakiem.tak sobie czytam ,jak piszą tu panie (oj kupiłam ,nie je ,kupię coś innego,oj,to dobre ,polecam bo mój je).Jeszcze kilka innych polecałam,czystych bez chemii zbóż,ale ……Mam swój program żywieniowy ustawiony i nic nie zmieniam.Psy zdrowe i szczęśliwe .
Reklamy

Agresywny pies gdy drugi pies pojawił się w domu

Dostaliśmy na parę dni pieska, aby się nim zająć, a Carmel jest nie do wytrzymania ;/ szczeka i warczy na ta psinke, jest to młody labrador wieć dużo większą nie jest od niego, chce się z nim bawić podbiega do niego i się zaczyna, szybko na ręce i do pokoju. Jeden pies zamknięty w pokoju ,drugi biega po mieszkaniu i tak na zmianie. Problem jest z wychodzeniem na dwór, wolałby się zabrać od razu dwa psy a nie każdego z osobna pokolei. Co robić ? Czy on z tego wyrośnie ? Planujemy kupić kiedyś akite japonska i boimy się ze będzie tak samo ;/.

  • Młody labrador tzn. ile ma?
    Pewnie Twojemu psiakowi nie podoba się „konkurent”… Bo rozumiem, że to spotkanie 2 samców?

    U mnie w domu mamy drugą dwójkę suń… Pierwsze dziewczyny były razem ok 11 lat. Pierwsza(Saba) miała 5 lat, gdy pojawiła się maleńka Druga(Funny) Emotikon smile Pierwsza ją adoptowała. Dosłownie. Zachowywała się jak matka – dbała o nią, uczyła toalety, pokazywała świat, bawiła się, broniła ale i karciła gdy Druga za bardzo szalała. Tak bardzo się kochały, że Druga zmarła kilka dni przed pierwszą rocznicą śmierci Pierwszej…

    Teraz mamy drugą parkę. Trzecia(Dona) miała trzy lata jak przynieśliśmy Czwartą(Tosię). Też opiekuje się młodą, broni ją, uczy zachowań…

    Nie wiem jakby było gdyby Druga i Czwarta były starsze gdy do nas trafiały. Ale jako szczeniaki były bardzo dobrze przyjęte

  • a może zapisz psa na szkolenie dla psów w obornikach śląskich
  • znam to Emotikon smile w zeszłym roku miałam przez trzy dni młodą sunię w typie labradorka. Chciała się bawić, a mój Baster warczał na nią. A mąż „warczał” na mnie, że zakłóciłam spokój jego pupilka Emotikon smile Na szczęście znalazły się osoby, które zaopiekowały się śliczną sunią. A nie powiedziałam, że znalazłam ją na działkach, wyrzuconą jak niepotrzebną rzecz. Na szczęście dzisiaj ma cudowny domek z kochającymi ją ludżmi.
  • myślę, że nasze pieszczochy czują się zagrożone, że to nie one będą teraz na pierwszym planie. Stąd ich reakcja. Poza tym zauważyłam, że mój Baster, mały samolubek nie przepada za szczeniaczkami.
  • My musimy się nią zająć do niedzieli Emotikon wink wiec jakoś musimy wytrzymać ta wojnę. Dziś na 2 godziny jedzie na służbę do wujka, bo my wyjeżdżamy na zakończenie roku szkolnego a nie wyobrażamy sobie zostawić tej dwójki w domu nawet w innych pomieszczeniach (drzwi wydrapane).
  • jeśli masz problem z agresją u psa przeczytaj porady na temat szkolenia doga argentyńskiego
  • I na koniec zapisz się na szkolenie psów we wrocławiu tutaj
  • Ja go mam na rękach, i mówię mu ze on jest ważny i ma być spokojny. W tym czasie glaszcze tez Misie i mówię : zobacz ona nic nie robi i się uspokoj. OK chwila spokoju i nadal jedzie z swoim.
  • Paulina, niestety musisz uzbroić się w cierpliwość. Może jak Carmel zobaczy, ze nic się nie zmienia, to w końcu da za wygraną. W moim przypadku, na spacerku było wszystko w porządku, ale w domu niestety już nie.
  • Mam nadzieje ze to się zmieni. Bo psiak jest rodziców i jak Carmela wzięłam raz do nich to właśnie też był taki agresor i juz go nie brałam. Teraz jednak musimy się nim zająć i chce aby relacje między nimi się zmieniły juz na dobre Emotikon wink
  • Różnie bywa, są psy które np. nie lubią małych szczeniaków, albo po prostu konkretnego psa, albo nie potrafią się tak od razu przestawić na życie z innym psem. Natomiast l abradory nie są najbardziej delikatnymi psami jeśli chodzi o zabawę i mało który
  • , i sądzę że branie go na race nie jest najlepszym sposobem, żeby pomóc w ich relacjach. Możliwe że to kwestia zaborczosci i ze uważa ze Was broni, a może agresja lekowa – w sumie trudno powiedzieć bez zobaczenia na żywo sytuacji.
  • Labrador jest łagodny, leży sobie taką kochana cały czas a Carmel naskakuje na nią ;/ i w tym jest problem zamiast przejść obok to musi naskoczyć. Akita jest przemyślana ,oczywiście teraz nie mamy na nią warunków, ale jesteśmy w trakcie budowy wodzą działka i więcej przestrzeni wiec mam nadzieje ze jakoś się dogadają Emotikon wink
  • To nie ma co „miec nadzieje” a jednak warto poznac swojego psa i jego reakcje. Nikt niestety Ci nie powie, dlaczego Twoj pies tak reaguje na drugiego szczeniaka bo powodow moze byc wiele. A wprowadzenie do domu szczeniaka powinno byc przemyslane i poprowadzone wg jakis zasad. Nie widzac sytacji ciezko stwierdzic czy to w ogole momenty w ktorych trzeba interweniowac i w jaki sposob to robic. Szczeniaki sa wkurzajace, nie oszukujmy sie, pies, jeszcze nie wiedzacy o co chodzi i nie majacy od Was wsparcia w tej sytyaacji bedzie sie na szczeniaka wkurzac tylko coraz bardziej.

Niedrożne kanaliki łzowe u maltańczyka? co robić z takim psem?

Niedrożne kanaliki łzowe u psa maltańczyka.

maltańczyk

tydzień brania różnych kropli(5 razy dziennie) i w czwartek udrażnianie na głupim jasiu. Prof. powiedział, że zobaczy czy są zatkane ropą czy może w ogóle zrośnięte i trzeba będzie odtwarzać….Czy któryś z Maltańczyków już to miał?
Jakie efekty?

  • Moja ma zatkane ale nie odtykam pod narkozą. Problem wróci
  • mam dwa białe szczęścia walczę z zaciekami odkąd pamietam, tak bardziej intensywnie gdzieś od stycznia Lucky jest oporny niesamowicie co mu trochę lepiej to za chwilkę znowu ma,też się zastanawiam nad tymi kanalikami jednak zanim to zrobię, napewno skosultuje to z psim okulista czy to nie jest inny powód u Lilly w tej chwili, aż sie boję ,że wywołam wilka z lasu po zmianie karmy na Royal sensitivity control SC21 weterynaryjna, a w miedzy czasie zakrapiałam oczka Tobradex-em zacieki ustały a próbowałam też wszystkiego i było raz dobrze innym razem gorzej teraz od tyg (karmę je 3 tydzień ) łzy nie lecą,pozostał tylko lekko zabarwiony włos,ale to już najmniejszy problem oby tylko nie wróciło
  • jeśli masz psa rasy owczarek szetlandzki to zobacz poradnik szkolenie owczarka szetlandzkiego szczeniaka
  • Tak się złożyło ze w Lublinie mamy jednego z najlepszych spec w Polsce z okulistyki wet. jak on nie pomoże to odpuszczę
  • Były czyszczone 3 razy, niestety właśnie problem powraca, no ale mój maltańczyk jest psem do pracy Emotikon grin więc nie dziwie się, że ma zatkane kanaliki po tarzaniu się w trocinach…
  • Grand ma zatkane – weterynarz twierdzi ze przetkanie nic nie da bo sie znowu na 100% zatkaja a psiaka trzeba uspic. Ja sie nie zdecydowalam go meczyc – no zeby to bylo tylko raz i spokoj do konca zycia to moze bym sie zastanowila ale tak to nie ma szans zebym go co chwile usupiala.
  • ja też, tak słyszałam, albo tekst :taki urok.. Trafiłam do .Prof. Balickiego -okulista weterynarz i powiedział, że trzeba przetkać, bo może się zrobić zakażenie jak nie ma drożnych kanałów.
  • jeśli Twój pies potrzebuje szkolenia – to zapisz się do szkoły dla psów we Wrocławiu, szkolenie psów we wrocławiu nowy dwór
  • my mieliśmy, u nas okazało się, że niestety niedrożność spowodowana źle wykszałconymi kanalikami. Pozostało nam albo pogodzić się z faktem albo rekonstrukcja za duuuzą kasę, ale bez 100 % gwarancji.. Temat odpuściliśmy, nie chciałam męczyć małej. Bajka teraz ma 5 latek – prawie bez zacieków, ma się dobrze – i nie żałuje swojej decyzji. Sprobować warto – jeżeli da się udrożnić.

co robić gdy pies boi się wchodzić na schody

labrador

  1. U nas tak samo było raz sie poślizgnął na schodach jak zgaslo światło i uraz do schodow do trgo stopnia ze musielismy go wnosic pare razy ale pomogly smakolyki i puszczenie po schodach go luzem w sensie ze bez smyczy bo zauwazylismy ze ma lek ze smycz go moze sciagnac na dol jak za szybko wbiegnie poza tym wbiegam szybko z nim i wolam go w efekcie wbiegamy razem na polpietrze czeka i biegniemy dalej. No i staram sie zwarac uwage by swiatlo nie zgaslo wieczorem .Dodatkowo zauwazylam ze najwieksze znaczenie w tym wszystkim miały oazury , mial za dlugie i ślizgal sie po obcieciu pazurkow problem zniknąl wiadomo wchodzil lekko nerwowo jeszcze ale kilka razy jak wszedl i mial dobra przyczepnosc to bylo spoko. Polecam przegląd pazurków smakołyki i cierpliwosc.Powodzenia
  2. Mamy taki sam problem, dlatego zaciekawiła mnie bardzo Wasza sytuacja. Przez pierwsze miesiące (3-4) mieszkaliśmy w bloku na parterze. Na początku Walt wchodził i schodził ze schodów bez żadnego zawahania, nagle po paru dniach stanął jak wryty i ani rusz po schodach, też próbowaliśmy przekupić, zmusić, ale było jeszcze gorzej. Trzeba było wnosić i koniec, bo takiego przerażenia nie da się opisać. Psiak ze schodów nigdy nie spadł, żaden pies go nie zaatakował, schody nie były śliskie bo betonowe, biodra zdrowe, pazury krótkie. Do dzisiaj nie wiemy o co chodzi, teraz mieszkamy w domku, mamy taras i z niech na trawę 3 schodki, to albo je przeskakuje albo wchodzi. Ale jak tylko zbliżymy się do jakiejkolwiek klatki schodowej to łapy nie postawi. Był; próby przekupstwa z jedzeniem, próba wbiegnięcia niepostrzeżenie podczas zabawy i nic. Tak minął rok i 2 miesiące i Walt nie wejdzie po schodach choćby nie wimoja to siepotrafi czolgac bo niechce chodzic na smyczy albo jak juz jestem juz z nio po klatko kladzie sie i czolga oj mój nie chce wracać do domu jak już wkroczy na osiedle…od razu jak wół sie zapiera i kładzie a ludzie sie śmieją bo leży mi 30kg na ziemi a ja go podnoszę na cztery łapy …czasem sie uprze i mógłby lezeć i leżeć Emotikon wink

pies boi się schodów

Mój pies, prawie roczny chłopiec od dziś zaczął bać się schodów.
Po dzisiejszym rannym siku wyszedł normalnie po schodach i zatrzymał się na półpiętrze. Zaparł się nogami, skulił ogon i za nic nie chciał wejść. Myślałam, że może potrzebuje na dwór jeszcze, więc wyszłam ponownie. Przy powrocie okazało się, że nie chce już wejść po schodach w ogóle. Dalej to samo, zapieranie się łapami, pisk i panika. Podobnie sytuacja miała się przy dzisiejszych kolejnych spacerach. Trzeba go siłą wpychać na te schody i dopiero wtedy wchodzi, ale w bardzo wielkim stresie.
Nie pomagają nawet ulubione smakołyki.
Czy ktoś z Was miał podobną sytuację?
Dodam, że nigdy nie miał problemów z wchodzeniem po schodach, jako maluch przyzwyczaił się już po 2 tygodniach. Schody nie wyglądają też na świeżo pastowane, nie są śliskie, co sprawdzałam.

  • Właśnie nie, wszystko, oprócz wchodzenia na schody jest tak jak było do tej pory. Schodzić też zejdzie normalnie.
  • Do weta sprawdzić łapy, może wchodzenie powoduje ból. Prześwietlany w kierunku dysplazji był? Bo może trzeba o tym pomyśleć przy okazji.
  • Pewnie nie chce wracać do domu po spacerze Emotikon smile nasz tak robił czasami jak był malutki ze nie chciał wiec do bloku Emotikon smile
  • Jeśli okaże się, że to problem powrotu do domu a nie samych schodów spróbuj przed spacerem nałożyć mu jedzonko do miski I nie pozwolić zjeść, dopuścić go do posiłku bezpośrednio po spacerze. U mojej suni pomogło Emotikon smile
  • Moja sunia ma dokładnie identyczny problem to znaczy ja mam.Mieszkamy na 4-tym piętrze i jest to dardzo kłopotliwe.Nie wiem czym jest spowodowane bo dawniej nie było z tym problemu.Ja zawsze mam pyzy dobie jakiś smakołyk i bardxo dużo cierpliwości. Z Labradorami nic na siłę. Przemawiam do niej czule i jakoś wchodzi.Nie znam innej metody. Pozdrawiam.
Film

Wszystko o psach shih tzu

shih tzu piesJeśli szukasz małego psa domowego to wybierz shih tzu. Shih tzu to znany od starożytności pies pochodzący z Chin. Shih tzu dawniej sypiały na kolanach cesarzy Chin i grzały stopy w nocy swemu Panu.

Shih tzu to pies małych rozmiarów – do tego nie wymaga zbyt wielu spacerów i zbyt wielkiej aktywności. Dlatego też shih tzu sprawdza się super jako pies do mieszkania w bloku czy nawet do małej kawalerki.

Shih tzu gdy ma około roku czasu dorasta do swoich normalnych i pełnych rozmiarów. Ma zwykle troszkę ponad 20centrymetrów w kłębie – to jest naprawdę malutki pies. Waga shih tzu wacha się w okolicach 8kg lub czasem nawet mniej. Oczywiście samce shih tzu są zwykle trochę większe niż suczki.

Okrywa włosowa shih tzu uważana jest za luksusową. Shih tzu nie gubi tak włosa jak inne psy. Trzeba natomiast regularnie czesać shih tzu – najlepiej aby czesać tego psa codziennie. Jednak jeśli to zrobić 3razy w tygodniu a nie 7 to też nic się psu nie stanie. Pies shih tzu zdobywa swoją pełną okrywę włosową w pełnej okazałości gdy ma ok.10 miesięcy lub rok czasu.

Shih tzu są znane z tego, że mają krótki pyszczek. Taki krótki pysk u shih tzu powoduje to, że czasami psy te mają problem z chrapaniem. Niestety tak mają zbudowany nos i drogi oddechowe, że często chrapią.

Do tego jeśli chodzi o zdrowie shih tzu trzeba brać pod uwagę choroby oczu i uszu. Ze względu na bogatą okrywę włosową i ten krótki pysk zdarzają się właśnie infekcje oczu.

Chyba najpoważniejszą chorobą genetyczną shih tzu – naszczęście rzadko spotykaną jest niewydolność nerek.

Zdrowe shih tzu potrafią żyć ok.15lat – także to dość długowieczne psy.

Shih tzu temperament – charakter psów shih tzu

Shih tzu to rasa psów która nie była hodowana aby polować ani aby być psim stróżem czy łowcą gryzoni. To artystokratyczny mały pies z lini psów towarzyszących człowiekowi.

Zatem shih tzu to pies który potrzebuje kontaktu z człowiekiem, to pies który lubi z człowiekiem przebywać.

Jednym z głównych zadań życiowych shih tzu jest po prostu ‘być z Tobą’ – To taka rasa psa J

Shih tzu generalnie mają dobre temperamenty, czasami bywają agresywny czy nadmiernie szczekliwe jednak są to zwykle osobniki które nigdy nie przechodziły żadnego szkolenia.

Wychowanie shih tzu.

Prawidłowe wychowanie shih tzu zakłada socjalizację psa i tresurę pod kątem kontaktów z obcymi ludźmi i z dziećmi. Pies shih tzu też potrzebuje nauki – choć jest mały to jest takim samym psem jak inne duże psy – tak samo szkoli się shih tzu aby były dobrze wychowane.

Jakie komendy może znać pies labrador?

Jakie komendy znają wasze psiaki oprócz siad, daj łapę, przynieś itd

  • Kolko w kolo nogi zostaw teraz osemka moge oblozyc ciasteczkami i powiem zostaw i nie ruszy uklon
  • Moja rozumie „wszystko”. Tak naprawdę zaskakująco dużo
  • Jak mam ciastko w ręce to i kankana od tańczy
  • jedzonko, śniadanko, spacerek i jak powiem idź zobacz co robi Natalka, to idzie do pokoju córki.
  • Mój Marley umie : siad,leżeć,obrót,obkrąż,przenieś,szukaj,leżeć,zdechł pies jak robię pif paf, poproś,zamknij drzwi ,zostaw , ósemka wokół nóg . daj łapę , piątka,znajdź patyk i spacerek a jak chce żeby przyszedł to mówię Pani da ! Pracujemy jeszcze nad komendą zejdź ;p
  • zostań, idź do.. ( tu imię pana), równaj, siad, waruj, do mnie, wyjdź( wychodzi za próg pokoju), zejdź, czekaj, stop, powoli , ” gdzie jest piłka” ” gdzie jest patyk” „kszksz”= goń kota , ” nie skacz”, „hop” „auto”( skok do auta), ” idziemy na spacerek”.. ” na miejsce” ” jabłuszko”, szukaj
  • Spacerek, gdzie mama, gdzie tata, gdzie ciocia , jestes głodny?, idź zrób swoje ( jak chce zeby sie szybko zalatwil) , imiona swoich psich przyjacioł , cześć ( od razu szuka z kim sie witam i kogo z tej okazji i on musi przywitac) , dobry pies, super, ups ( sygnał braku nagrody) , czekaj. Narazie tyle mi do glowy przychodzi poza normalnymi psimi komendami .
  • Beza kojarzy między innymi: jedzonko, głodny piesek?, spacerek, dworek, mleczko, ciasteczko, Maja, Hana, Bleki i jeszcze kilka imion psich kumpli, gdzie smyczka?, supeł, piłeczka, kóleczko (chodzi o ringo), i jeszcze wiele innych. Często mówię jej też jak czeka na nią jakaś atrakcja, ze teraz zrobimy coś tam a poooootem np. pójdziemy na trening, pojedziemy tramwajkiem albo przyjdzie ktoś tam, więc ona jak słyszy „a pooootem” to od razu się cieszy jak gwizdek .
  • siad, waruj, idziemy na spacerek, idź do Pana, przybij piątkę, idziemy spać, podaj łapę, chodź, zobacz kto przyszedł, jedzenie, zostań, szukaj, przynieś misia
  • mam wrażenie,że Rico wszystko rozumie Pokazuje co chce, poznaje kolegów po imionach, szuka patyka na polecenie, to samo z piłką, „amu amu” to chyba ulubione hasło na , które reaguje , napij się, rób kupę, wypad , idziemy spać, połóż się, na miejsce, zejdź, mokry jesteś, piątka, poproś, zdechł pies, a kuku, pokaż uszko, co masz?, czekaj, zostań….. i nie wiem, co jeszcze
  • Mamy mądre psy . Emi dużo potrafi i nie uczyłam jej tylko od samosci tak wychodziło. Natomiast Zuza mądrala przynosi miśki po imieniu. One zrobią wszystko dla kochającego i rozumiejacego człowieka
  • mój na słowo pokaż brzuszek wykładał się do góry łapkami, daj duzi rozdawał buziaki
  • Bardzo duzo trudno zliczyc nawet zmienne nazwy swoje zna Musze czasem inaczej nazywac rzeczy bo madrala poznaje a nie wszystko jest dla niego i z nim
  • Oprócz większości wymienionych Pepsi zna jeszcze spiep….jak inne nie pomagają żeby wyszła z kuchni, wie ze to ostateczne przed szmatą
  • siad, leżeć, prawa, lewa, usadź tyłek, piątka, oczko/uszko (do czyszczenia), na miejsce, wypad, zejdź, nie wolno, nie rusz, zostaw, oddaj, weź, puść, szukaj Pana, ktoś idzie (wtedy nasłuchuje), idź zobacz, idź zobacz do okna (to leci do balkonu), kury kury ( leci do na fotel i do okna i szuka kury za oknem), Sonia/Sońka (jamnik), MARCHEWKA, chcesz?, idziemy, stój, „co ty byś chciał?” (wtedy kręci dupką bo wie że będzie żarło), OBIADEK (ulubione hasło), kucaj (siku), łam się (qpa) , nosek (dotyka swoim do mojego), czekaj, spacerek, pobawimy się, podaj konkretną rzecz (sznurek, piłka, zabawka), przynieś, miziando (tulinki i mizianie brzucha), chyba tyle..w sumie nie myślałam że aż tyle
  • standardowo: siad, leżeć, daj łapę, weź, zostaw, fe, nie wolno, stop, do przodu, proszę, do siebie, na miejsce + bonusy, po których cieszy się jak głupi: będziesz jadł?, idziemy na spacer?, jedziemy do Baśki? (mojej mamy), gdzie smyczka?, gdzie Muffy? (jego labkowa narzeczona), zabioręęęęę (wtedy zabiera zabawkę, ucieka lub chowa się w różne miejsca w mieszkaniu), kto to idzie? (jak czeka pod drzwiami na pana), co tam jest? (biegnie do okna/balkonu) i wiele, wiele innych… To wszystko oczywiście musi być powiedziane odpowiednim tonem, bo zauważyłam, że jak powiem wesołym głosem „czyścimy uszy?” (a Santos tego nienawidzi) to cieszy jak jakby gwiazdkę z nieba dostał
  • wcześniej reagował na „kupa” ale zminiliśmy na „łam się” lepiej brzmi i przeważnie jest to „no łam się szybciej” bo lata i miejsca nie umie sobie znaleźć

    jest jeszcze „zbieraj zabawki” jak odkurzam to biega i ratuje przed odkurzaczem, i „do tyłu” i „gdzie mój maleński piesełek” i „nie lizaj” uwielbia całować stopy

  • Mietek : nie wolno, fe, zostaw, daj piątkę, spacerek, siku, kupa, gdzie jest Flap? , wójek Bartek od zabij misia, złaź z łóżka, do siebie, siad, leżeć, dziadek, babcia (rodzice męża), ciocia Asia (siostra męża), patyczek, kij, łap kota ale tego nie robi ciasteczko, szamanko, micha, gdzie jest psia piłka? i pewnie wiele innych, któryc nie pamietam
  • Przynosi miske do jedzenia zanies
    Panu zdejmnij
    Kubusiowi buty niesie gazete waruj niesie smycz na spacerze piatka lapa zanies

    Lukasxowi (ziec) laczki daj pani laczki itd. Itp
  • Kłóciłem się z panią od szkolenia psów, bo mówiła, że one NIE ROZUMIEJĄ słów. Jak w takim razie wytłumaczyć, że nasz pies rozpoznaje nasze imiona! Rozumie słowa: spacer, głodny, kupa, zostaw, trzymaj (jak niesie w paszczy zabawkę na spacerze), do domu i wiele innych. JA wiem, że z nim można rozmawiać, problem w tym, że on nie mówi po ludzku.
  • Moze chodzilo jej o to , ze pies poza slowami ktore poznal i kojazy z dana czynnoscia, albo czlowiekiem nie jest w stanie rozpoznac potoku slow od czlowieka. Czesto wiedza o co nam chodzi po calym naszym rytuale zachowywania sie ( nawet jak sami tego nie kontrolujemy) , poziomue napiecia, tonie glosu itp. Sa swietnymi obserwatorami. A w szkoleniu faktycznie najgorsze co mozna zrobic to gadac caly czas. Pies i tak nie wie o co chodzi. A znajac konkretna komende , ktora uslyszy musi reagowac natychmiast. Najlepiej dlatego jesli jest to konkretka komenda slowna ktorej nie musi wyławiac z setek zdań
  • Mnie się zawsze przypominają słowa o psie z książki Igora Neverlego „Zostało z uczty bogów”. Bohater, polski zesłaniec na Syberii przygarnia psa. Mieszańca Łąjki i wilka. Znajomy myśliwy chce od niego odkupić tego psa. Mówi tak: „Każdy pies rozumie około 50 słów. Z tym psem będziesz mógł rozmawiać jak z człowiekiem.”