wychowanie psa – pod kątem spacerów po mieście

Często spotykam tu wpisy dotyczące złego zachowania naszych pupili na spacerach, co wielu zmusza do zakładania kolczatki. Sama mialam podobny problem, ale nie chcialam stosowac kolczatki. Ostatnio Bonzek strasznie mną ”szargał” na spacerku, pewna Pani zauwazyła, ze jestem w ciązy i doradziła mi bardzo fajne rozwiązanie, które nazywa się ”kantar” jest to obroża uzdowa, jestem zachwycona, piesek zupełnie inaczej się zachowuje a i bez obaw mogę go spuszczac w miejscach publicznych, bo wyglada jak kaganiec u nas straszne ” łapanki” były ostatnio i naprawde trudno bylo o spuszcenie gdzies pieska. Naprawde polecam!!!

  • miałam ten sam problem ,Bono strasznie mnie ciągał i szarpał ,ponadto rzucał się na inne psy ale tylko oczywiście jak był na smyczy, poszłam z nim na szkolenie ,a ponieważ są to mądre gówniarze to wystarczyło nam trzy godziny nauki pod okiem instruktora, też jest super czy na smyczy ,czy bez Bono idzie przy nodze chyba że powiem mu BIEGAJ wtedy hulaj dusza Emotikon smile ale jak krzyknę DO MNIE to moment przybiega a w nagrodę mówię mu ze jest bardzo grzeczny lubi to słowo
  • Zamowilam kantar oraz worek smakolykow, mam nadzieje ze praca przyniesie efekty Emotikon smile i spacery to bedzie czysta przyjemnosc a nie ciągłe zastanawianie sie kto tu kogo wyprowadza Emotikon grin
  • Z kantarem trzeba wiedzieć jak prowadzić psa – koniecznie oddzielną smycz przypinamy do kantarka, drugą do obroży – behawiorystka generalnie mi odradziła jego stosowanie i przyznam, że to była dobra decyzja. Podczas treningu bez używania kantarka ważne jest, by uczyć psa, że każde nawet lekkie pociągnięcie na smyczy powoduje nasz zwrot kierunku o 180 stopni i dopiero po takim manewrze powrót do wcześniejszego kierunku marszu. Za każde dobre przejście na luźnej smyczy nagroda dla psa. Z czasem coraz bardziej wydłużamy czas nagradzania. Cierpliwie trenujemy i czekamy też na rozpoczęcie szkolenia z naszą behawiorystką – tego nigdy za wiele.
  • Mieliśmy z Hadesem ten sam problem instruktorka z PT1 odradzała szelek bo pies ma wtedy większą siłę pociągową i trudniej nad nim zapanować, ja kantarka nie stosuję ale instruktorka pokazała mi fajny sposób obroża psa musi być pod uszami jak będzie szarpał ciągnął itp. szaprnij mocniej smyczą w Twoją stronę by pies przybliżył się do twojej nogi, nam pomogło więc warto spróbować
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s